Zbiórka makulatury

ziałalność w celu ochrony środowiska to temat niezwykle ważny i aktualny. Z pewnością cieszy fakt, że zyskuje on coraz większe zainteresowanie i poparcie. Możemy nawet powiedzieć, że obserwujemy tworzenie się pewnego rodzaju mody na “bycie eco”.


Samorząd V Liceum Ogólnokształcącego również postanowił włożyć swój trud w propagowanie właściwych postaw w obronie środowiska. Efektem stała się szkolna zbiórka makulatury, odbywająca się w dniach 25.02 – 7.03.2016.

Akcja została przeprowadzona w formie konkursu międzyklasowego i od początku zdobyła szeroki rozgłos w szkole. Zdrową rywalizację umacniała perspektywa nagrody – klasowego wyjścia do kina. Nie trzeba było długo czekać, by zaczęło się bicie i ustanawianie nowych rekordów w ilości makulatury przeniesionej przez poszczególnych uczniów. Całość umieszczona została w specjalnym kontenerze i odkupiona przez odpowiednią firmę. W akcję  włączyły się zarówno wszystkie klasy jak i grono pedagogiczne, grono rodziców czy szkolna biblioteka. Dzięki szerokiemu zaangażowaniu, ostatniego dnia kontener został już zapełniony niemal po brzegi.

Warto zaznaczyć, że akcja, choć popularna w krakowskim środowisku samorządowym, niespotykana w szkołach średnich, została w całości opracowana i przygotowana przez Samorząd Uczniowski – uczniowie sami wynegocjowali warunki skupu makulatury i użyczenia kontenera. Następnie przygotowano szeroką akcję informacyjną – nie tylko proste plakaty, ale wiele więcej. Kosztowało to samorządowców kilka nieprzespanych nocy, lecz przyniosło efekty – sprawna waga, nowy „zeszyt księgowo-makulaturowy” i wszechobecne strzałki wskazujące kierunek podążania strudzonych tragarzy. Toteż nie należy się dziwić, że akcja cieszyła się tak dużym zainteresowaniem uczniów – być może kusiła także nagroda w postaci biletów do kina dla całej klasy od SU?

Akcja, choć pierwsza, na pewno nie ostatnia – samorząd otrzyma z racji sprzedaży makulatury prawie półtora tysiąca złotych, a entuzjazm, jakim wykazali się Zakładnicy jest świetną okazją do integracji szkolnej społeczności.

Ogółem zebrano  prawie cztery tony makulatury, a zwycięzcą konkursu okazała się klasa I D z imponującym wynikiem 1 112,5 kilograma.

Spotkanie K5

Rywalizacja międzyszkolna może być rzeczą niezwykle motywującą i rozwijającą. Często to właśnie ona popycha uczniów do wspinania się na wyżyny swoich umiejętności i pogłębiania talentów. Jeżeli tylko prowadzimy ją na zdrowych zasadach, staje się ubogacającym doświadczeniem dla wszystkich rywalizujących. Są jednak chwile, w których lepszą alternatywą staje się współpraca. Z takiego założenia wyszli uczniowie VI Liceum Ogólnokształcącego – organizatorzy spotkania K5, w którym Samorząd Uczniowski V LO postanowił wziąć udział.

 

Wydarzenie miało miejsce 9.02.2016 w budynku VI Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza. Wzięli w nim udział członkowie najbardziej prestiżowych krakowskich liceów:

I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego

II Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego

V Liceum Ogólnokształcące im. Augusta Witkowskiego

VI Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza

VIII Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Wyspiańskiego

 

Podczas spotkania prowadzone były rozmowy na temat sposobów usprawnienia działania administracji szkolnej i roli samorządu uczniowskiego.

12696147_903462249768156_1842587301_n

Turniej noworoczny

14 stycznia 2016 nikt nie myślał już o ocenach śródrocznych – ciała i dusze wszystkich znajdowały się gdzieś wysoko pod sufitem hali Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków. Długo wyczekiwany turniej w końcu odbył się i to w pełnej okazałości. Wspólne działania samorządów zmagających się szkół – pierwszego liceum i piątego Zakładu – trwały już od listopada. Nikt nie mówił o niczym innym od szczęśliwego momentu zakończenia klasyfikacji, co miało miejsce kilka dni wcześniej. O godzinie dwunastej wszystko się zaczęło.

Widowisko zainaugurowali koszykarze. Błękitni Zakładnicy stanęli na parkiecie naprzeciw białych Nowodworczyków. Nie dziwi fakt, że już od pierwszych minut rozpoczęła się również rywalizacja pomiędzy kibicami – wszyscy byli pochłonięci jak najgłośniejszym wykrzykiwaniem przygotowanych zaśpiewek, co okazało się niemniej ciekawe niż sportowa rywalizacja. Od początku lepiej radzili sobie koszykarze Nowodworka. Najciekawsza okazała się czwarta kwarta, gdy „nasi” zbliżyli się na dwa punkty, jednak mecz i tak zakończył się kilkupunktową porażką.

Przyszła pora na przerwę sportową. Podczas, gdy montowano słupki do zawieszenia siatki, podziwialiśmy popisy cheerleaderek z obu szkół. Nasza drużyna do tego stopnia zwracała uwagę otoczenia swoim programem i przygotowaniem, że technicy przez około 4 minuty zajmowali się zaczepieniem siatki na słupku przeciwstawnym. Warto dodać, że czynność ta na ogół zajmuje około 5 sekund…

10275423_893862777394770_8852195655673657716_o

Następnie rozpoczęła się druga faza wydarzenia, albowiem przyszedł czas na mecz siatkówki. Gdy cheerleaderki opuściły ostatecznie parkiet i obsługa uporała się z siatką, zawodnicy wkroczyli na parkiet i rozpoczęli rozgrzewkę – wydaje się monotonną, lecz nierozłączną część każdego meczu siatkarskiego. Jednak to oczekiwanie rozbudziło ponownie chęć do prowadzenia głośnego dopingu. Kilka chwil później nastąpiło powitanie obu drużyn i mecz rozpoczął się. Mimo kilku błędów własnych, nasi od razu złapali prowadzenie, i dotrzymali bezpieczny wynik, wygrywając pierwszą partię do 19. Z kolei to, co działo się w drugiej nie przypominało już wyrównanego meczu siatkówki. Na początku przygnębiające dla Nowodworczyków musiały być dwa asy serwisowe rozgrywającej; biali posypali się i set, a co za tym idzie i mecz, skończył się miażdżącym wynikiem 25:13. Porażka koszykarzy odeszła w niwecz i euforia zapanowała na Zakładowym sektorze trybun. Po wszystkim organizatorzy złożyli podziękowania, a publiczność powoli opuściła halę.

12540618_893861840728197_340851907147880239_n

Należy na koniec zwrócić uwagę na profesjonalizm w przygotowaniu turnieju. Mecze sędziowali zawodowi arbitrzy ogólnopolskich federacji sportowych (PZPS i PZKosz.). Samorząd V LO przygotował profesjonalne odprawy, wliczając w to także plakaty i flagi, oraz oczywiście występy naszych wspaniałych cheerleaderek. W wydarzeniu wzięli udział niemal wszyscy uczniowie i nauczyciele.

 

Całość została uwieczniona na wielu zdjęciach a także filmie dostępnym pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=mv8Lr4Wjmjo

Charytatywny grudzień

Grudzień już nierozłącznie kojarzony jest przez wszystkich jako czas świątecznej magii i bliskości z rodziną. Nie da się jednak ukryć, że jednym z najmocniej wyczekiwanych momentów Bożego Narodzenia jest wzajemne obdarowanie się prezentami. W tym roku uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego postanowili przybliżyć tę niepowtarzalną aurę tym, którym na co dzień najbardziej brakuje środków niezbędnych do przeżycia.

 

16 i 17 grudnia 2015 roku Samorząd Uczniowski oraz grono nauczycieli zorganizowali Świąteczny Koncert Charytatywny. Wydarzenie miało miejsce w szkolnej auli w godzinach wieczornych. W nastrojowych piosenkach swoje popisy muzyczne prezentowało około 50 uczniów. Największym zainteresowaniem jednak cieszyły się popisy wokalne wielu nauczycieli i pracowników szkoły. Ogółem, wykonanych zostało wiele znanych utworów, takich jak Thank God It’s Christmas czy Mary, Did You Know?

Drugim punktem charytatywnego programu stała się zorganizowana przez Samorząd licytacja. Na aukcję wystawiono znane w szkole, szczególne przedmioty. Można było zdobyć na przykład metalowy dzwonek dyrektora Stanisława Pietrasa czy zestaw notatek historycznych profesora Józefa Jaworskiego. Największą jednak cenę osiągnęło zdjęcie państwa Kosów, najbardziej znanych polonistów V LO, bowiem klasa I B zdecydowała się przeznaczyć aż 465 złotych na jego zakup. W samej licytacji wzięło udział około 100 osób, reprezentantów wszystkich klas.Warto zaznaczyć, że uczniowie zajęli się zarówno poprowadzeniem aukcji, jak i późniejszymi rozliczeniami.

Jako ostatni już punkt grudniowej akcji, Samorząd Uczniowski przeprowadził wśród uczniów zbiórkę pieniędzy do puszek.

Ogółem zebrano prawie 11 tysięcy złotych ze wszystkich charytatywnych wydarzeń tego miesiąca.

Dochód otrzymany podczas wszystkich trzech wydarzeń w całości przeznaczony został na działalność hospicjów Alma Spei i św. Łazarza.dzwonek

Debata oksfordzka

Umiejętność sprawnego formułowania treści swojej myśli i wygłaszanie jej w odpowiedni sposób to zdolności, którymi nie raz możemy posłużyć się w życiu. Bardzo ważna jest również pewna lotność umysłu pozwalająca sprawnie odnajdywać argumenty w celu obrony swojego stanowiska. Jeżeli do tychże cech dodamy jeszcze odpowiedni talent i sporą dozę doświadczenia w dziedzinie wystąpień publicznych, z pewnością otrzymamy mówcę doskonałego.

Dnia 29 października w V LO odbył się niezwykły pojedynek. W szranki stanęły reprezentacja III Liceum w Tarnowie oraz drużyna gospodarzy. Polem bitwy – licealna aula, dyscypliną – debata oksfordzka.

W skład obu reprezentacji wchodzili przedstawiciele Rad Uczniowskich obu Samorządów, którzy, po zakończeniu zmagań na polu dyskusyjnym, rozmawiali o swoich wizjach pracy Samorządu, wymieniali się uwagami i propozycjami dalszej współpracy.

Tematem przewodnim dyskusji było : „Polacy jako najlepszy czynnik promujący naszą kulturę w świecie” . Starcie zostało przeprowadzone na zasadach stosowanych podczas corocznych Mistrzostw Polski Debat Oksfordzkich, w których nasza drużyna odnosiła już znamienite sukcesy. Aby przybliżyć nieco obraz owych debat pozwolę sobie pokrótce omówić reguły jakie panują na tychże mistrzostwach.

Dwie drużyny reprezentują dwa stronnictwa: propozycje i opozycję. Dyskusja obraca się wokół ataku i obrony tezy. Każda reprezentacja składa się z czterech mówców, którzy dysponują określonym czasem na przedstawienie swojej argumentacji. Ocena i werdykt końcowy należy do jury, złożonego z co najmniej trzech sędziów i jednego eksperta.

Debatę rozpoczął mówca strony propozycji, uczeń III Liceum. Pierwsze wystąpienie to wyzwanie szczególne. Umiejętny orator powinien mocnym akcentem rozpocząć pojedynek, w jasny sposób formułując stanowisko swojego stronnictwa wobec stawianej tezy. Dodatkowa trudność polega na stopniowym wprowadzeniu publiczności w specyficzną atmosferę debaty, pobudzenie widzów do próby polemiki bądź stworzenia płaszczyzny kompromisu z poglądami głoszonymi przez mówcę z słuchaczem.
Przychylę się jednakowoż do stwierdzenia, że jeszcze większym kunsztem winien wykazać się pierwszy orator strony opozycyjnej. Wypowiedzi reprezentacji V liceum rozpoczęła wyrazista przemowa urzędującego jeszcze przewodniczącego Samorządu Uczniowskiego – Eryka Kidackiego. Miał on bowiem najmniej czasu na odniesienie swojej wypowiedzi do wystąpienia poprzednika, a jednocześnie musi również zadbać o sprecyzowanie stanowiska swojego stronnictwa.

Sędziowie pozostali jednomyślni. Pomimo ogromnego wyzwania, obaj mówcy poradzili sobie doskonale.

Cała, trwająca prawię godzinę debata, okazała się nad wyraz kształcącym doświadczeniem. Aula mieszcząca około 150 osób wypełniła się po brzegi,a poprzez transmisję na żywo mogli ją oglądać niemal wszyscy uczniowie. W sumie liczba widzów przekroczyła 600 osób.
Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu logicznych argumentów przez obie strony i odniesieniu ich do wypowiedzi oponentów, werdykt końcowy okazał się niemal niemożliwy do przewidzenia.
Po naradach, jury opowiedziało się jednak za nieznacznym zwycięstwem drużyny III Liceum wynikiem 4:3.

Giełda podręczników

Nie będzie dużym zaskoczeniem, jeżeli powiem, że wzorem lat ubiegłych, rok szkolny znów zaskoczył uczniów. Brutalnie wyrwani z wakacyjnego letargu, tradycyjnie już zderzyli się z ogromem obowiązków i spraw do załatwienia, nie znoszących zwłoki. Trudno zaprzeczyć, że poszukiwania i kupno podręczników należą do jednych z najbardziej uciążliwych powinności. Mając na uwadze wygodę uczniów, V LO postanowiło chociaż trochę załagodzić żmudny przebieg tychże obowiązków.

W dniach 7 do 9 września zorganizowana została internetowa giełda używanych podręczników szkolnych. Całe przedsięwzięcie budzi podziw przez swój rozmach i doskonałą organizację. Przy konstruowaniu bazy software’owej wykorzystano potencjał informatyczny uczniów klasy algorytmicznej. Udało im się stworzyć stabilny i dobrze rozplanowany program organizujący transakcje na giełdzie.
Akcja stworzyła spore możliwości dla członków klas drugich i trzecich, ponieważ umożliwiała im odsprzedaż książek i odzyskanie części kosztów. Wszyscy uczniowie mogli też nabyć podręczniki roczników poprzednich w bardzo atrakcyjnych cenach.
Zgodnie z oczekiwaniami, przedsięwzięcie przyciągnęło prawdziwą rzeszę chętnych.
Pierwszego dnia, punktualnie o godzinie ósmej rano, nastąpiło wielkie otwarcie. Serwery zawrzały już od pierwszych sekund. Z początku dostępne były niemal wszystkie obecne na liście podręczniki, jednak po chwili okazało się że liczba chętnych znacząco przewyższa liczbę egzemplarzy. Będąc jednakowoż obecnym od samego otwarcia, nie miałem szczególnych problemów z zakupem kilku książek. Dopiero wraz z nadejściem wieczora, zniknęły wszelkie nadzieje spóźnionych uczniów na zdobycie chociażby jednego egzemplarza.

Na pochwałę zdecydowanie zasługuje doskonała organizacja wydarzenia. Program działał płynnie i intuicyjnie. Prawdę mówiąc, dostępność podręczników była naprawdę zadowalająca. Niektóre można było znaleźć nawet w kilkudziesięciu egzemplarzach. Przy odrobinie samozaparcia pozwalało to znacznie odciążyć domowy budżet, nabywając książki w bardzo dobrym stanie.
Ogółem, z giełdy skorzystało prawie tysiąc osób, przekazując setki podręczników kolejnym rocznikom oraz nabywając niezbędne pozycje.